Łączna liczba wyświetleń
wtorek, 12 marca 2013
Wiosenny poranek. Ciepły koc opatulał moje ciało, aż nie chciało się wstawać do szkoły .
Po 15 minutach zacząłem się szykować, a o 8:30 byłem już w szkole, oczywiście spóźniony .
Zająłem ostatnią ławkę przy oknie. Moim oczom ukazał się widok cudownych pleców, które oglądam już od ponad roku . Dana osoba odwróciła się do mnie i przywitała przyjaznym uśmiechem. Po chwili odwrócił się w stronę nauczyciela .
Mijała przedostatnia lekcja - lekcja plastyki . Z szczególnością przyglądałem się mojemu obiektowi westchnień . W swoich zgrabnych palcach trzymał pędzel, którym malował na płótnie.
Gdy zauważył, że go obserwuje, odwróciłem wzrok . On na to, słodko się uśmiechnął .
Nadeszła ostatnia lekcja muzyki . Z powodu nieobecności nauczyciela, wszyscy udali się do domu .
Zostałem tylko ja i on. Poddenerwowany usiadłem przy pianinie, i zacząłem grać.
Po chwili on usiadł obok . Przestałem grać. Silny podmuch wiatru, delikatnie uniósł firanki.
Zbliżył swoją twarz do mojej, i złożył na ustach delikatny, ale pełen emocji pocałunek .
- Kocham cię . - powiedział, ujmując moją twarz w dłonie .
- Ja ciebie też . - odpowiedziałem, z uśmiechem na twarzy i łzami w oczach .
wtorek, 26 lutego 2013
One-Shot
Był sobie chłopak, który każdego wieczoru, wracając z pracy zatrzymywał się przy posągu anioła, wykonanego z czarnego marmuru. Zawsze gdy widział posąg zastanawiał się dlaczego czarny ? - czy anioł nie powinien symbolizować czystości ?
Pewnym późnym wieczorem, chłopak jak zwykle zatrzymał się przy posągu. Czuł coś niepokojącego, więc podszedł bliżej. Po chwili zauważył, że za posągiem ktoś leży. Był to anioł o czarnych skrzydłach, którego ciało było pokryte ranami. Chłopak nie zważając na nic, wziął anioła do domu i opatrzył jego rany. Był tak zafascynowany, że nawet nie zauważył kiedy istota się obudziła.
- Gdzie ja jestem ? - zapytał anioł. Lecz on nie wiedział co odpowiedzieć .
Istota miała zamiar już odlecieć, gdy zatrzymał ją chłopak.
- Nie możesz lecieć w takim stanie ! Zostań tu trochę.
Anioł zbliżył się do człowieka . - Dam sobie radę .
- Mogę ci chociaż zadać pytanie ? - zapytał chłopak, na co anioł przytaknął głową.
- Dlaczego twoje skrzydła są czarne ?
- Bo jestem upadłym aniołem . - odpowiedział z chytrym uśmieszkiem.
Istota zbliżyła się jeszcze bardziej do człowieka, który wystraszony wycofał się do tyłu.
Uniósł podbródek chłopaka i lekko musnął jego usta.*
- Ludzie są tacy głupi . - powiedział anioł sam do siebie i odleciał zostawiając martwego chłopaka.
______________________________________
* - zabrał jego dusze .
Subskrybuj:
Posty (Atom)

